GKP Targówek – AKS Zły

GKP Targówek – AKS Zły 1-0

10.06.2017 godz. 16.00

Klasa B 2016/2017, grupa: Warszawa II, 21 kolejka

tumblr_orudq5ptm61v1nw1qo2_1280

Pojedynek Targówka ze Złym był dość specyficznym przeżyciem. Chyba pierwszy raz w swojej przygodzie z turystyką stadionową byłem na meczu 8 poziomu rozgrywkowego tak obstawionym przez policję. Z jednej strony ” U nas każdy równy jest”* w sektorze gości, z drugiej „Terroryści i faszyści”* w młynie gospodarzy

tumblr_orudq5ptm61v1nw1qo4_1280

Przejdźmy zatem do tego, co w to sobotnie popołudnie działo się na trybunach stadionu przy Kołowej. Obie strony zamieściły już swoje wersje wydarzeń. Ja skupię się na tym, co samemu widziałem.

tumblr_orued35ckv1v1nw1qo2_1280

Goście na ten mecz organizowali zapisy. Na stadion przywiozły ich dwa autokary. Do tego część osób dotarła na własną rękę. Ostatecznie w klatce dla gości zameldowało się ok. 120 osób, jednak bardziej niż do ekipy kibicowskiej bliżej temu było do festynu. W prawdzie nie zauważyłem tam Ukraińców (aż tak dokładnie się nie przyglądałem), ale sporą część tej grupy stanowiły kobiety i dzieci. Było też trochę hipsterstwa czy gości z tunelami w uszach. Z przodu zawisły 3 „flagi” (z czego 1 to chyba baner). Góra i boki sektora zostały przyozdobione albo flagami na kijach, albo białymi lub czarnymi balonami. Do tego bęben, syrena strażacka i jak na taką liczbę słaby doping. Nie mniej, kilkukrotnie byli dobrze słyszalni.

tumblr_orued35ckv1v1nw1qo1_1280

GKP z ok 60-70 osobowym młynem, 3 flagami na płocie, transparentem skierowanym do pani „prezes” Złego i niezłym dopingiem, w którym sporą część repertuaru stanowiły bluzgi i przytyki w stronę rywali.

tumblr_orudq5ptm61v1nw1qo3_1280

W II połowie obie grupy postanowiły trochę poultrasować. Najpierw Targówek odpalił zielone i białe świece dymne, następnie Zły odpowiedział również świecami dymnymi (białymi, czarnymi i żółtymi) w asyście sektorówki.

tumblr_orudq5ptm61v1nw1qo5_1280

I to by było na tyle. Odnośnie spięcia przy płocie – nie wiem, nie widziałem, nie wypowiadam się czy poszło o przebite balony przez fanów GKP, czy o krzyż celtycki, który tak bardzo kłuł w oczy sympatyków Złego. Trzeba jednak zaznaczyć, że część z gości nie miała problemów z tym, by strzelać z ucha mundurowym.

W ogóle Zły to dość specyficzny przypadek na piłkarskiej mapie. Rozumiem, że chcą się bawić w alternatywę i drużynę szerzącą filozofię „demokratycznego klubu sportowego bazującego na otwarciu i różnorodności” (jak sami podają na swojej stronie). Jednak przez swoją medialność (np. na łamach GW), „tolerancję” i poglądy porównuje się ich do St. Pauli. Nie mniej trochę to dziwne, kiedy na „ch** wam w d***” odpowiedzią było „Dziękujemy, dziękujemy”, nawet jeśli było to ironiczne.

tumblr_orudq5ptm61v1nw1qo1_1280

Jeśli chodzi o wydarzenia boiskowe to byliśmy świadkami typowego meczu walki. Sporo starć w środku boiska, nieskładnych akcji ofensywnych czy nieefektywnego biegania. Jedyny gol padł po rzucie karnym w 23 minucie. Wynik do końca się nie zmienił, a z takiego obrotu sprawy najbardziej ucieszyli się…zawodnicy Interu Warszawa. Ten rezultat zapewnił im awans do A klasy.

*cytaty wzięte z przyśpiewek obu ekip

Reklamy

RKS Ursus – ŁKS Łomża

RKS Ursus  – ŁKS Łomża 1-2

17.05.2017 godz. 17:00

III liga 2016/2017, grupa: I, XXIX kolejka.

Coś ostatnio nie mam szczęścia do swoich odwiedzin na stadionie Ursusa. Cóż zatem mogę napisać więcej o meczu z ŁKSem Łomża niż to, że się odbył?

tumblr_oq55den7bk1v1nw1qo7_1280

Do zliczenia ciekawych sytuacji wystarczą mi palce jednej ręki.

  • W 2 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. W doliczonym czasie I połowy, w starciu z bramkarzem, gracz RKSu dostał (przypadkowo) korkiem w twarz. Na tyle mocno, że był zmuszony przedwcześnie zakończyć swój występ.
  • Łomżanie najpierw w 52 minucie doprowadzili do remisu, a 5 minut później wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do ostatniego gwizdka.
  • Dopiero w końcówce spotkania Traktorki rzuciły się do odrabiania strat i zawody zyskały trochę tempa.
  • Zostało to szybko ostudzone przez arbitra, który zredukował ilość graczy gospodarzy do 10 po tym, jak jeden z nich „wyciął” swojego rywala, wychodzącego na sytuację sam na sam z bramkarzem.

tumblr_oq55den7bk1v1nw1qo3_1280
Do monotonii boiskowej przystosowały się trybuny. Młyn Ursusa to jakieś 10-12 osób z bardzo sporadycznym dopingiem i bez flag na płocie.

tumblr_oq55fktvxg1v1nw1qo2_1280

Do tego pusty sektor dla gości.

tumblr_oq55den7bk1v1nw1qo6_1280

Ogólnie na stadionie może ze 120-130 osób. Niby spiker co jakiś czas próbował namawiać publikę do jakiejś formy dopingu, ale za każdym razem jego apele trafiały w próżnię. W sumie nie ma się co dziwić. Piękna, słoneczna pogoda oraz nuda, jaką wiało z boiska, bardziej sprzyjały opalaniu się, grillowaniu czy piwku w plenerze. Jeśli chodzi o plusy, to do tych zaliczyłbym właśnie pogodę oraz spotkanie z naczelnym Moja Turystyka Stadionowa, któremu dziękuję za towarzystwo. Jednak Pan Waldemar miał rację mówiąc, że III liga na Mazowszu to ta, którą ogląda się najgorzej.

tumblr_oq55fktvxg1v1nw1qo5_1280

Dolcan Ząbki – Hutnik Warszawa

Dolcan Ząbki – Hutnik Warszawa 1-3

22.04.2017 godz. 19:00

IV liga 2016/2017, grupa: mazowiecka (północ), XXVII kolejka.

Mecze poniżej III ligi, gdzie w blasku jupiterów spotykają się ze sobą dwie dobre kibicowsko ekipy, nie zdarzają się zbyt często na mazowszu. Nic dziwnego, że w przypadku pojedynku Dolcanu z Hutnikiem Warszawa mówiło się o mobilizacji w szeregach fanów z Ząbek i planowanej oprawie. Z resztą, jadąc przez Ząbki widziałem kilka plakatów zapraszających na mecz czy duży, bardzo staranny transparent rozwinięty nad wiaduktem pod torami kolejowymi. Niestety, nie bardzo miałem gdzie się zatrzymać, by zrobić zdjęcie.

tumblr_oov5w9akls1v1nw1qo4_1280

Będąc już pod kasami minąłem się z ekipą Mazura Radzymin, która przyjechała wesprzeć miejscowych. Poza nimi tego dnia Dolcan wspierała Olimpia Warszawa. Ogólnie młyn gospodarzy oceniłbym na ok. 110 osób. „Mleczaki” bardzo dobrze oflagowali swój sektor wywieszając w sumie 7 flag (w tym po jednej Olimpii i Mazura) i płótno GNLS. Wokalnie też było bardzo dobrze, a przerwy w dopingu były minimalne.

tumblr_oov5w9akls1v1nw1qo2_1280

Hutnicy przyjechali w ok. 30 osobowej grupie bez flag. Zajęli miejsca na lewo od młyna gospodarzy. Przez całe spotkanie fajnie bawili się na swoim sektorze, a przez ich doping przeplatały się przyśpiewki, że np. od 10 lat na wyjazdy maja po 12 km, „niech zwycięża zło…” itp. Generalnie z jajem i na luzie. Wspomnieli też o Wiśle Kraków i filmach, do tego z miejscowymi pozdrawiali Legię i zaznaczyli, co sądzą o KSP.

tumblr_oov6ipfixz1v1nw1qo3_1280

Jeśli chodzi o trybunę krytą to ta świeciła pustkami. Widowni może było tyle, co po przeciwległej stronie stadionu. W sumie nie ma o czym tu pisać. Z wydarzeń boiskowych powiem tylko tyle, że już w 7 minucie było 1-0 dla Hutnika. Chwilę po przerwie zrobiło się 2-0, a w 54 na dobrą sprawę było już po meczu. Od 60 Dolcan musiał grać w 10 i dopiero na 5 minut przed końcem pokusił się o honorowe trafienie. Tyle pamiętam, choć będąc szczerym bardziej niż sam mecz interesowało mnie to, co działo się na trybunach.

tumblr_oov6ipfixz1v1nw1qo1_540

Skoro o tym mowa to ok. 70 minuty w ząbkowskim sektorze zdjęto flagi, a widowni ukazały się 2 transparenty (na górze i dole sektora) tworzące napis: „Nasz temperament mocno ognisty. Dolcan- ten wybór jest oczywisty”. Chwilę później młyn został przykryty pasami materiału. Utworzoną tak sektorówkę w barwach Dolcanu podświetliły stroboskopy, co jakiś czas słuchać było też petardy hukowe.

tumblr_oov5w9akls1v1nw1qo5_1280

Gdy pasy materiału zjechały w dół cały sektor rozświetlił się blaskiem rac.

tumblr_oov5w9akls1v1nw1qo6_1280

Muszę przyznać, że warto było wybrać się w ten sobotni wieczór do Ząbek. Kibice obu drużyn dopisali. Ząbkowscy fani bardzo fajnie wykorzystali okazję, że spotkanie rozgrywane było przy sztucznym oświetleniu. Do tego uciąłem sobie przyjemną pogawędkę na tematy kibicowskie z fanem gospodarzy robiącym zdjęcia. Co z tego, że ponoć na boisku grali piach? Na takie mecze jeżdżę w innych celach niż oglądanie tego, co dzieje się na boisku, więc mógłbym tu śmiało rzucić hasło „Gdyby interesowała nas piłka…” 😉

tumblr_oov5w9akls1v1nw1qo7_1280

Okęcie Warszawa – Przyszłość Włochy

Okęcie Warszawa – Przyszłość Włochy 1-2

14.04.2017 godz. 16:30

Liga okręgowa 2016/2017, grupa: Warszawa II, XX kolejka

Widzów: ok. 70

tumblr_oogdboxcgz1v1nw1qo2_1280

Przy okazji tego spotkania można było zażartować, że wcale nie trzeba odwiedzać Półwyspu Apenińskiego, by zobaczyć derby Włoch. Wprawdzie nie był to mecz Serie A tylko warszawska okręgówka, jednak nazwa zobowiązuje 😉
tumblr_oogdhxbgcf1v1nw1qo6_1280

Uznałem, że dobrym pomysłem będzie skierować swoje kroki na wał za ławkami rezerwowych zamiast na trybuny. Ot, moim zdaniem, lepsza perspektywa oglądania. Tam też spotkałem T. (twitter.com/themback).

tumblr_oogdmzlx9v1v1nw1qo7_1280

Można było się zastanawiać czy zwycięska passa Przyszłości zostanie podtrzymana. Niby goście w rundzie wiosennej wygrali wszystkie swoje mecze, ale jak to się mawia „Derby rządzą się swoimi prawami”. Zmagania boiskowe oglądało się całkiem nieźle. Widać było, że to mecz walki i obie drużyny łatwo nie odpuszczą. W 13 minucie po dośrodkowaniu i małym zamieszaniu podbramkowym to Przyszłość wyszła na prowadzenie. Na wyrównanie musieliśmy czekać do 47 minuty. Wtedy arbiter dopatrzył się ręki w polu karnym gości. Jedenastkę pewnie wykorzystało Okęcie. Gdy już myśleliśmy, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w 95 minucie po dwójkowej akcji goście wyszli na prowadzenie i mimo usilnych prób gospodarzy wynik nie uległ już zmianie.

tumblr_oogdboxcgz1v1nw1qo4_1280
tumblr_oogdboxcgz1v1nw1qo7_1280

Muszę przyznać, że pogoda tego dnia była wyjątkowo kapryśna. Od mocnego wiatru, przez ulewę po gradobicie. Na szczęście zaraz po przerwie się wypogodziło. Opady tak mocno dały się we znaki murawie, że ok. 60 minuty arbiter zarządził przerwę na poprawienie linii pól karnych. Trwało to z dobre 10 minut.

tumblr_oogdhxbgcf1v1nw1qo4_1280
tumblr_oogdmzlx9v1v1nw1qo4_1280
Młyn Okęcie to jakieś 15 w porywach do 20 głów (w tym kilku młodych) ze średnim dopingiem. W I połowie na płocie wywiesili transparent „Okęcie” z krzyżem celtyckim i herbem po bokach. W II zaprezentowali oprawę na którą składało się 6 rac i świece dymne w barwach. Całość bardzo ładnie przez kilka chwil zadymiła plac gry. Gdy już powstała na skutek pirotechniki chmura się rozeszła, miejsce transparentu zajęła niewielka flaga.
tumblr_oogdhxbgcf1v1nw1qo7_1280
tumblr_oogdhxbgcf1v1nw1qo3_1280

tumblr_oogdmzlx9v1v1nw1qo1_1280
Zorganizowanej grupy kibiców gości nie stwierdzono. Odnotować można jeszcze ok. 10 osobowy fan club jednego z piłkarzy, który zajął miejsca między młynem miejscowych, a sektorem dla gości. Widać, że owa grupka dobrze się bawiła, co jakiś czas wpierając wokalnie swojego kolegę w poczynaniach boiskowych.
tumblr_oogdmzlx9v1v1nw1qo6_1280
Nie wiem czy faktycznie w tramwajach linii 7,9 i 15 mówiło się na temat tego meczu więcej niż o jankeskich bombach (jak to napisał mój meczowy towarzysz). Ja jednak jestem zadowolony z tego, że te piątkowe popołudnie postanowiłem spędzić na obiekcie przy Radarowej 1. Co z tego, że przemokłem skoro było zabawnie.
tumblr_oogdmzlx9v1v1nw1qo8_1280

 

#Klub52: Radomiak Radom

Radomiak Radom – Raków Częstochowa 0-0

7.04.2017 godz. 18:00

II liga 2016/2017, XXV kolejka

Widzów: 3482

Cena biletu: 15zł

tumblr_ooak4nu3bb1v1nw1qo1_1280

Piątkowe spotkanie Radomiaka z Rakowem od pewnego czasu zapowiadało się ciekawie, wszakże mierzyły się ze sobą drużyny z drugiego i czwartego miejsca ligowej tabeli. Obie z bardzo mocnymi aspiracjami, by jak najszybciej wrócić na zaplecze Ekstraklasy. Niestety, jeśli chodzi o ten mecz to skończyło się tylko na chęciach. Zgromadzona widownia znacznie częściej niż składne akcje widziała chaos, niedokładne zagrania, rozregulowane celowniki czy strzały na tzw. „Panu Bogu w okno”. Oglądało to się średnio. Z ciekawszych akcji mogę tylko wymienić tę z ok. 60 minuty, gdy zawodnik Radomiaka pognał lewym skrzydłem, wpadł w pole karne, odegrał piłkę do partnera z ataku, a ten padł jak rażony prądem po starciu z obrońcą Rakowa. Sędzia nie podyktował karnego. Nie będę kwestionował tej decyzji, gdyż równie dobrze chwilę wcześniej dogrywający zahaczył nogami gracza z Częstochowy. Raków swoją najgroźniejszą akcję przeprowadził ok. 70 minuty, gdy ładny strzał z za pola karnego uderzył w poprzeczkę radomskiej bramki. I to w sumie tyle jeśli chodzi o emocje boiskowe.

tumblr_ooak4nu3bb1v1nw1qo5_1280

Znacznie lepiej było na trybunach. Mobilizacja w szeregach RKS, jaka towarzyszyła temu spotkaniu, dała efekt w postaci prawie 3,5 tysiąca widzów. Młyn Radomiaka tego dnia był liczny i bardzo dobrze dopingujący, jednak nie pokuszę się o oszacowanie jego liczby. Reszta trybun chętnie włączała się do wspólnych śpiewów. Do tego doszło wsparcie ze strony fanów Legii Warszawa, którzy na to spotkanie przywieźli ze sobą dwie flagi (m.in. Teddy Boys 95).

tumblr_ooajgs6qf01v1nw1qo2_1280

W II połowie fani Zielonych zaprezentowali oprawę, na którą składały się: sektorówka z zamaskowaną postacią trzymającą w rękach race, zielone i białe sreberka oraz transparent na płot z hasłem „Czarny pas ultras”. Całość podświetlona została racami i stroboskopami, z których dym na ok. 5 minut przesłonił plac gry. W momencie gdy „mgła” opadała odpalono wyrzutnie fajerwerków.

tumblr_ooajgs6qf01v1nw1qo1_1280

tumblr_ooak4nu3bb1v1nw1qo2_1280

Jeśli chodzi o przyjezdnych to ponoć jechali do Radomia, ale zostali zawróceni przez policję na rogatkach miasta. Nie wiem jednak na ile jest to sprawdzona informacja, więc nie będę bawił się w spekulacje. Fakty są takie, że do końca meczu sektor dla gości pozostał pusty.

tumblr_ooajgs6qf01v1nw1qo3_1280

Wypad do Radomia uważam za udany. Poza tym co opisałem powyżej, muszę przyznać, że stadion sam w sobie jest przyjemnym obiektem, z przyzwoitą widocznością z każdego miejsca na trybunach (i to mimo bieżni). Na plus zaliczę też bilety, które tym razem nie wyglądały jak paragon z kodem do zeskanowania na bramkach. Spiker także spełniał swoje zadanie. Odzywał się wtedy, kiedy miał się odzywać, a podczas bluzgów pod adresem rywala odczytywał jakieś informacje i nie bawił się w nadgorliwe pouczanie publiki. Poza tym trochę dziwnie poczułem się podczas (chyba) hymnu Radomiaka. Słowa „Alleluja RKS” jak najbardziej pasowały mi do przyśpiewki stadionowej (którą zresztą intonowano podczas meczu), jednak melodia bardziej na myśl mi przytaczała hity Zenka Martyniuka niż hymn klubowy. Ale to nie moja sprawa. I tylko z giętej musiałem zrezygnować, bo ustawiając się w przerwie w kolejce po nią pewnie przegapiłbym oprawę. 😉

C80RFm7WsAAsYiv.jpg large

tumblr_ooak4nu3bb1v1nw1qo4_1280

Na koniec zapraszam jeszcze do rzucenia okiem na Mazowieckich Kibiców gdzie z tego meczu znajdziecie galerię z fotkami mojego autorstwa (link poniżej):

http://mazowieccykibice.pl/galeria/radomiak-radom-rakow-czestochowa-07-04-2017/

PS. Już po napisaniu tekstu została mi podesłana relacja fanów Rakowa z wyjazdu na Radomiak. Całość można przeczytać tutaj:

http://rbfzine.pl/opisy_sezon_spotkanie.php?temp_spotkanie=1004

Znicz Pruszków – GKS Katowice

Znicz Pruszków – GKS Katowice 1-4
4.04.2017 godz. 16.00 zaległy mecz 23 kolejki I ligi.

Wtorkowe popołudnie to termin raczej mało piłkarski. Mimo to mecz z GKSem Katowice przyciągnął na stadion w Pruszkowie ok. 650 widzów. Wpływ na to miała niedawna wygrana Znicza z Zagłębiem Sosnowiec. Do tego GieKSa to przeciwnik nie tylko dobry piłkarsko, ale przede wszystkim kibicowsko. Gdy dodać jeszcze piękną, słoneczną pogodę jaką mieliśmy tego dnia, to nogi same prowadziły na stadion 😉

tumblr_oo0b0izb7a1v1nw1qo6_1280

Jednak kto ostatnimi czasy był więcej niż raz na stadionie w Pruszkowie ten wie, że poza małą grupką kibiców tworzących młyn, na trybunach panuje raczej piknikowy klimat. Ot, brawa po bramce, tu komentowanie pracy sędziego, tam pojedyńcze uszczypliwości w stronę piłkarzy. Przy okazji tego spotkania spora część widowni po bramce na 1-3 postanowiła wyjść z meczu. Oczywiście dopingujący nie pozostali im dłużni kwitując ich zachowanie przyśpiewką „Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu”.

tumblr_oo0b0izb7a1v1nw1qo3_1280

Skoro o dopingu mowa to miejscowi zebrali się w ok. 15-osobowej grupie z jedną flagą na płocie. Doping prowadzili w asyście bębna i muszę przyznać, że w I połowie wokalnie prezentowali się bardzo dobrze (oczywiście jak na taką ilość). W II ich doping stracił na sile i wkradły się w niego dłuższe przestoje.

tumblr_oo0b0izb7a1v1nw1qo2_1280

GKS na sektorze dla gości zameldował się w jakieś 100 osób (+ ok. 20 które nie weszło do klatki). Przyjezdni przywieźli ze sobą flagę „GKS Katowice” i transparent PDW. Dobry doping z ich strony przez większość spotkania.

tumblr_oo0b0izb7a1v1nw1qo4_1280

Na boisku mimo wyniku oglądaliśmy w miarę wyrównany mecz. Widać było przewagę zespołu z Katowic, jednak nie była ona przytłaczająca. Znicza zgubił brak konsekwencji, kiepska organizacja i brak szybkich powrotów do obrony. Wystarczy wspomnieć, że przy pierwszym golu Goncerza „asystę” zaliczył gracz z Pruszkowa. Przy bramce na 2-0 zawaliła obrona. Misztalowi jeszcze udało się wybronić pierwszy strzał, jednak przy lobowaniu nie miał nic do powiedzenia. Niby bramka kontaktowa Jagiełły na chwilę tchnęła cień szansy na remis (swoją drogą bardzo ładna bramka z gatunku „stadiony świata), ale w ostatnich minutach Prokić dwoma trafieniami tylko dobił gospodarzy i okazało się, że wynik z Sosnowca należy traktować jako żart Prima Aprilisowy (grali 1 Kwietnia). Prawda jest taka, że wśród sympatyków Znicza ewentualne utrzymanie się jest postrzegane w kategoriach cudu. Wiele osób pogodzonych jest z faktem, że w przyszłym sezonie przyjdzie znowu grać w II lidze. Nie mniej jednak wychodzenie z meczu w trakcie jego trwania jak dla mnie to przesada. To samo piłkarze. Niewielu z nich po meczu podziękowało za doping po przegranym meczu (w Sosnowcu jakoś wszyscy chętnie podeszli). Od początku sezonu Znicz toczy jakiś marazm i do tej pory nie znalazła się chyba osoba, która umiałaby skutecznie i długotrwale odmienić tę sytuację.

tumblr_oo0b0izb7a1v1nw1qo5_1280

Na koniec wypada wspomnieć o panu spikerze. Dość specyficzna persona. Najpierw, przy okazji zaintonowania przez gości „Zawsze i wszędzie”, pouczył, że GKS gra ze Zniczem, a nie Policją. Później na fragment przyśpiewki Znicza o łapaniu za kija i biciu nim po twarzy skomentował „nie obiecujcie, nie obiecujcie”, a na koniec, gdy gospodarze pod jego adresem prześmiewczo zarzucili „Ej spiker rusz te trybuny”, odbąknął coś, że „biorą przykład z pruszkowskiej żylety”. Pozostawię to bez komentarza.

Victoria Sulejówek – Wilga Garwolin

Victoria Sulejówek – Wilga Garwolin 6-0

24.03.2017 godz. 19.30
IV liga 2016/2017, grupa: mazowiecka (południe)
XXIII Kolejka

tumblr_oo0bm94mic1v1nw1qo2_1280

Skłamałbym, gdybym napisał, że wydarzenia boiskowe nie były teatrem jednego aktora. Piłkarze Victorii festiwal strzelecki rozpoczęli w 3 minucie i do przerwy wpakowali w sumie 5 goli w odstępach mniej więcej 600 sekundowych. Razem z K. z ATF12 i T. (na TT: @themback) po cichu liczyliśmy na wynik dwucyfrowy. W prawdzie po wznowieniu gry gospodarze szybko zdobyli kolejną bramkę, ale od ok. 66 minuty nie wydarzyło się już nic godnego uwagi. Chwilę przed golem na 6-0 zawodnik gości został wyrzucony z boiska i Wilga musiała ten mecz kończyć w 10.

Jeśli chodzi o kibiców to nie zanotowano na trybunach jakiejś zorganizowanej grupy fanów z Wilgi. Dało się jednak zauważyć, że sporo osób z Garwolina zasiadło między miejscowymi. Gospodarze natomiast utworzyli ok. 20 osobowy młyn wywieszając na płocie jedną flagę. Od II połowy co jakiś czas werbalnie wspierali swoich piłkarzy. Przypomnieli też, któremu z warszawskich klubów kibicuje się w Sulejówku i co sądzą o Polonii.

tumblr_oo0bm94mic1v1nw1qo3_1280

Na koniec warto wspomnieć o kawiarence klubowej, która mieści się pod trybuną. Klimatyczne miejsce, w którym ściany, lada i stoliki pomalowane są w barwy Victorii. Wystrój uzupełniają powieszone szaliki, koszulki czy proporczyki (z klubów z Mazowsza wypatrzyłem Hutnik W-wa, KS Raszyn, KS Łomianki i Pogoń Grodzisk). Nie zwróciłem uwagi tylko czy serwują piwo. Z menu sprawdziliśmy jedynie kiełbasę z grilla, a i tak załapaliśmy się na dwie ostatnie.

tumblr_oo0bm94mic1v1nw1qo1_1280